Protestujący uważają dziś, że wycinka drzew jest "tworzeniem faktów dokonanych, zwłaszcza że zabrano się do niej wczesnym rankiem w sobotę, gdy urzędy nie pracują i trudno jest interweniować".
Tymczasem proboszcz parafii, ks. Andrzej Łoś odrzuca zarzuty. Twierdzi, że wycinka ma na celu poprawę bezpieczeństwa przechodniów, którym teraz nie spadnie gałąź na głowę. Ponadto spowoduje, że wśród drzew nie będą się już mogli skrywać okoliczni miłośnicy trunków. Łąka zaś będzie nadal atrakcyjnym miejscem wyprowadzania czworonogów. Ksiądz Łoś zapewnia, że przy braku planu zagospodarowania nie powstanie tam żaden market. Ponadto zobowiązał się do nasadzeń nowych drzew. Miejsce tych nasadzeń nie jest jeszcze wskazane. (DK)
Protestujący uważają dziś, że wycinka drzew jest "tworzeniem faktów dokonanych, zwłaszcza że zabrano się do niej wczesnym rankiem w sobotę, gdy urzędy nie pracują i trudno jest interweniować".
Tymczasem proboszcz parafii, ks. Andrzej Łoś odrzuca zarzuty. Twierdzi, że wycinka ma na celu poprawę bezpieczeństwa przechodniów, którym teraz nie spadnie gałąź na głowę. Ponadto spowoduje, że wśród drzew nie będą się już mogli skrywać okoliczni miłośnicy trunków. Łąka zaś będzie nadal atrakcyjnym miejscem wyprowadzania czworonogów. Ksiądz Łoś zapewnia, że przy braku planu zagospodarowania nie powstanie tam żaden market. Ponadto zobowiązał się do nasadzeń nowych drzew. Miejsce tych nasadzeń nie jest jeszcze wskazane. (DK)
Protestujący uważają dziś, że wycinka drzew jest "tworzeniem faktów dokonanych, zwłaszcza że zabrano się do niej wczesnym rankiem w sobotę, gdy urzędy nie pracują i trudno jest interweniować".
Tymczasem proboszcz parafii, ks. Andrzej Łoś odrzuca zarzuty. Twierdzi, że wycinka ma na celu poprawę bezpieczeństwa przechodniów, którym teraz nie spadnie gałąź na głowę. Ponadto spowoduje, że wśród drzew nie będą się już mogli skrywać okoliczni miłośnicy trunków. Łąka zaś będzie nadal atrakcyjnym miejscem wyprowadzania czworonogów. Ksiądz Łoś zapewnia, że przy braku planu zagospodarowania nie powstanie tam żaden market. Ponadto zobowiązał się do nasadzeń nowych drzew. Miejsce tych nasadzeń nie jest jeszcze wskazane. (DK)
Protestujący uważają dziś, że wycinka drzew jest "tworzeniem faktów dokonanych, zwłaszcza że zabrano się do niej wczesnym rankiem w sobotę, gdy urzędy nie pracują i trudno jest interweniować".
Tymczasem proboszcz parafii, ks. Andrzej Łoś odrzuca zarzuty. Twierdzi, że wycinka ma na celu poprawę bezpieczeństwa przechodniów, którym teraz nie spadnie gałąź na głowę. Ponadto spowoduje, że wśród drzew nie będą się już mogli skrywać okoliczni miłośnicy trunków. Łąka zaś będzie nadal atrakcyjnym miejscem wyprowadzania czworonogów. Ksiądz Łoś zapewnia, że przy braku planu zagospodarowania nie powstanie tam żaden market. Ponadto zobowiązał się do nasadzeń nowych drzew. Miejsce tych nasadzeń nie jest jeszcze wskazane. (DK)
Komentarze (1)