To relikwie Krzyża Świętego sprawiały, że klasztor dominikanów był miejscem wyjątkowym. Do Lublina ściągali pielgrzymi z całej ówczesnej Rzeczypospolitej, a nawet z Europy. Przychodzili dostojnicy kościelni i magnaci, mieszczanie i chłopi. Relikwie miały uchronić miasto przed Kozakami i przed pożarem w 1719 roku. Na trwałe wpisały się w historię Lublina. I nawet ich kradzież w 1991 roku nie zmąciła tego obrazu.
Komentarze (0)