Szukaj
WYDAWCA   502 280 212
DZIAŁ SPORTOWY   661 079 022
ostatnia aktualizacja: 17:21:58 18-10-2011

Podziały w społeczeństwie

Czy podziały polityczne mogą mieć wpływ na przyjaźń? Z czego biorą się podziały w naszym społeczeństwie? Czy prawda może być sprawą towarzyską? O przyjaźni słów kilka. Zapraszamy do oglądania nowego odcinka wideobloga Bernarda Nowaka.

Wideoblog Bernarda Nowaka . wideoblog, Bernard Nowak

Posiadasz konto użytkownika na ITVL.pl - komentuj tutaj.

Komentarze   (4)

ninel-ninel
2011-10-20 12:59:34
Glorio - nie prowokuj Pana Przemka. Chciałam zapytać Ciebie, czy Ty pamiętasz taki okres ze swojego życia, w którym nie było podziałów społecznych, ja nie mam tego w swojej świadomości. Zawsze mogę się ich doszukać, jeżeli nie podłużne, to poprzeczne. Historycznie podziały przebiegały wzdłuż różnych linii, w tym i według linii krzyżujących się. Ludzie przejawiają odmienne poglądy, przekonania od momentu, kiedy odnotowujemy społeczne współistnienie naszego gatunku. Czym innym jest łączenie tych podziałów z definiowaniem prawdy, czy z ujmowaniem tego, co jest prawdą, a co nią nie jest. Może się bowiem okazać, że za każdym z tych podziałów jest prawda, która nie jest "pod jedną postacią". Będzie więc tyle prawd, ile grup interesów, ile grup nacisku, itp. Dojdziemy więc do tego, co kiedyś - w innym miejscu - napisałam, że nie ma jednej prawdy, a co już niektóre osoby znaczące i powszechnie znane, w sposób wyraźny, znacznie wcześniej wyartykułowały. Pozdrawiam.
Gloria
2011-10-20 11:00:04
Przemku, aż trudno uwierzyć, że nie masz nic do dodania na tak szeroki i ważki temat. Chyba nie bardzo się skupiłeś nad tymi podziałami społecznymi, nad przejawami przyjaźni lub jej brakiem. Czuję wyraźnie, że się nie postarałeś. Liczyłam na to, że wyciągniesz z rękawa nie jedno odniesienie do literatury, odniesiesz się do prozy życia, a tu "nic"? Jestem trochę zawiedziona, trochę nie pocieszona, a generalnie "nastroszona", choć nie bardzo wypada tak powiedzieć, ale trudno. Brak oryginalnego podejścia do tematu/problemu, trochę mnie rozczarował. Mimo tego, oczekując "poprawy", przesyłam pozdrowienia.
przemek.leniak
2011-10-19 08:53:34
Amicus Plato a ja nic na to. Ano nic nie mogę dodać i nic ująć. Pozdrawiam
Gloria
2011-10-18 21:22:07
Przyjaźń jest budowana na określonych wartościach, na zbliżonych emocjach, na wspólnocie celów, czy też podobieństwie poglądów, nie wykluczając tych z zakresu polityki. Jeżeli podstawa, na której budowana jest taka relacja między dwiema osobami rozsypuje się, to nie ma również tego, co jest "esencją" przyjaźni. Cała struktura powiązań emocjonalnych, łącznie z życzliwością, zaufaniem, oddaniem i innymi przejawami szeroko pojętego altruizmu może "legnąć w gruzach". Możemy wtedy mówić o zmierzchu przyjaźni, z którego można po pewnym czasie powrócić. W życiu tak bywa, że ludzie się oddalają, po czym znowu powracają do swoich dawnych przyjaciół, ponieważ przyjaźń jest połączeniem umysłów, a ten stan, mimo zawirowań, jednak trwa, nabierając różnego tempa. Czym innym jednak jest wygasanie przyjaźni niepodtrzymywanych, niepielęgnowanych relacji, a czy innym reakcje barierowania - celowo wprowadzane - być może w obawie przed represjami ze strony nowych ideowo zbieżnych "pobratyńców" lub w dbałości o nienaruszenie swojej homeostazy/równowagi psychicznej. Jeżeli jest tak, to wcześniej nie była to przyjaźń i z czym innym została pomylona. Jeżeli kiedyś ludzie ogniskowali się wokół wroga, który był zidentyfikowany, dookreślony - to teraz trzeba tego wroga wymyślić, stworzyć go dla redukcji emocji, żeby móc w niego uderzać, jak w worek treningowy. A to, że zawsze jest raźniej w grupie, to jest oczywiste, człowiek jest "zwierzęciem stadnym" i dlatego dąży do funkcjonowania w grupie, do identyfikacji z celami grupy, do utożsamiania się z nią. Jednoczenie się przeciwko głupocie i złu nie jest takie porywające w okolicznościach, kiedy istnieje w społeczeństwie relatywizm moralny. To, co wydaje się głupotą dla jednych, przez drugich jest kwalifikowane do kategorii mądrości życiowych. Nawet w odniesieniu do definicji zła, w społeczeństwie, nie ma jednolitego podejścia, jednoznacznie określonych kryteriów. Co do tego nawiązania do "michniszczyzny", przyszło mi do głowy znane wszystkim powiedzenie, że "lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć" i ja również tego się trzymam. A konkretnie do przytoczonej wypowiedzi, nie wiadomo kto był przeciwstawiany Panu Michnikowi, stąd nie wiadomo kto w tym duecie, jaki jest. PANIE BERNARDZIE, ŻYCZĘ PANU PRZYJAŹNI, ALE TYCH PRAWDZIWYCH. Pozdrawiam.
 

Posiadasz profil na Facebooku - komentuj tutaj.

fb