Na terenie grodziska – otoczonego wałem ziemnym w centrum Włodzimierza Wołyńskiego – na którym bolszewicy urządzili więzienie znajdują się olbrzymie, masowe groby. Najprawdopodobniej układają się one w pasmach: polskich żołnierzy - jeńców z 1939 roku (98 ciał wyekshumowanych i pochowanych na cmentarzu komunalnym we Włodzimierzy Wołyńskim w 1997 roku – w skromnej kwaterze), ofiar cywilnych NKWD z 1941 oraz być może ofiar mordów Niemieckich– w tym Żydów. Ofiary mordu to bez wątpienia obywatele II RP. Wszystkie te hipotezy powinni weryfikować (na bieżąco) historycy, jednak niezbędny jest do tego większy zakres prac archeologicznych - na razie odkopano 1/5 lub tylko 1/10 dołów śmierci, a próbne wykopy pokazują, że mogiły ciągną się na dużej części wspomnianego terenu. Odkrycie kolejnych artefaktów i badania genetyczne szczątków pomordowanych z pewnością przybliżą nas do prawdy historycznej. Odkrywane wśród ciał rozstrzelanych łuski; głównie pistoletowe , najprawdopodobniej z Parabellum, równie dobrze mogą świadczyc o radzieckich oprawcach, ponieważ niemiecka strona przekazywała taką broń sowieckim sojusznikom i powszechnie stosowało ją NKWD. Dotychczasowe, częściowe wykopaliska odkrywają makabryczny, nawet dla fachowców, widok. Archeolodzy z Polski i Ukrainy zgodnie twierdzą, że tak masowych mogił jeszcze nie widzieli na terenach byłego ZSRS. Ciała ułożone są warstwami w bardzo dużym zagęszczeniu. Wszystkie ofiary zwrócone są twarzamiw dół – oprawcy nie mieli odwagi spojrzeć im w oczy. Porażajacy jest m.in. widok zastrzelonej kobiety – zapewne matki – która próbuje osłonic ramionami dwoje dzieci. Dziś wśród morza ludzkich szkieletów widzimy trzy przytulone do siebe czaszki! Należy podkreślić dużą determinację w odkryciu całej prawdy i wolę współpracy ukraińskich archeologów ("Starożytności Wołyńskie” A. Złotogorskiego). Dzieje się tak nawet w sytuacji, gdy nie mają funduszy ze swojej strony – zaczęła je przekazywać strona polska, poprzez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, a co za tym idzie do prac dołączyli polscy archeolodzy i antropolodzy . Zgodnie z umowami strona polska prowadzi dokumentacje i przygotowuje pochówek wyekshumowanych szczątków – szkieletów, zaś wykopaliska prowadzą Ukraińcy; zgodnie z obowiązującym na Ukrainie prawem. Nadzór historyczny nad wykopaliskami ma sprawować Leon Popek, historyk z IPN w Lublinie. Na dzień dzisiejszy planowany jest pochówek wydobytych ok. 350 ciał w odrębnej kwaterze na cmentarzu komunalnym we Włodzimierzy Wołyńskim – być może 1 X br.; chociaż rodzi się pytanie jakich obywateli II RP upamiętnić – Żydów, Polaków czy Ukraińców? Prace m.in. z racji na jesienne warunki mają być niebawem w br. zakończone. Miejsce powinno zostać solidnie zabezpieczone – to bardzo ważne, aby np. tzw. czarni archeolodzy nie dokonali dewastacji w poszukiwaniu kosztowności . Maciej Dancewicz, naczelnik Wydziału Zagranicznego ROPWiM zadeklarował, że od wiosny będą fundusze na dalsze poszukiwania i ekshumacje. Również ukraińscy archeolodzy obiecują, że nie spoczną w przyszłym roku dopóki nie odkryją wszystkich ofiar zbrodni.
Jan Fedirko
23 IX 2011 Włodzimierz Wołyński
Według danych, zgromadzonych w Instytucie Yad Vashem, w Jerozolimie, pierwszego mordu na Żydach we Włodzimierzu Wołyńskim dokonali Niemcy 5 lipca 1941 roku. Niemcy zamordowali wówczas 150 Żydów z Nowego Wiśniowca, okolic Włodzimierza i Krzemieńca. Ofiary mordu aresztowano i osadzono we włodzimierskim więzieniu. Kolejny mord miał miejsce w sierpniu 1941 roku. Niemcy rozstrzelali 300 miejscowych Żydów. Według Eleazara Rejsfelda, naocznego świadka mordu, pod mury więzienia na grodzisku przyszły rodziny aresztowanych; matki i żony z dziećmi. Po otwarciu bramy więziennej, kobiety i dzieci, były podobno bite kijami i metalowymi łomami. 15.000 włodzimierskich Żydów zostało zabitych w Piatydniach; wsi położonej 12 kilometrów od miasta. Mord miał miejsce 1 i 3 września 1942 roku. W tym samym miejscu Niemcy zamordowali 2.500 włodzimierskich Żydów 13 listopada 1942 r. Według danych Yad Vashem ostatni mord na włodzimierskich Żydach miał miejsce 15 grudnia 1943 roku. Tego dnia zabitych zostało około 1.500 (wg Dancewicza 500) mężczyzn. Byli to rzemieślicy - fachowcy różnych specjalności. Mordu dokonali Niemcy wspólnie z kolaborującymi oddziałami ukraińskimi.
Krzysztof Marciszuk
Komentarze (0)