Marsz prowadzili wspólnie regiomalni liderzy OPZZ i NSZZ "Solidarność". Spod lubelskiego ratusza wyruszyli Krakowskim Przedmieściem do gmachu Urzędu Wojewódzkiego, następnie Policji i Prokuratury Apelacyjnej. Pod prokuraturą uczestnicy nie kryli niezadowolenia - nikt do nich nie wyszedł. Być może ktoś czekał na związkowców wewnątrz, ale zgromadzeni pod gmachem nalegali, by ktoś wyszedł na zewnątrz. Ostatecznie swą petycję złożyli na portierni. Petycje wręczane dziś władzom były najpierw odczytywane publicznie. Ich celem - jak przekonywali protestujący - jest zwrócenie uwagi odpowiednim władzom na przejawy łamania prawa w zwiazku z likwidacją LZPS.
Tymczasem Prokuratura Rejonowa Lublin - Południe (ul. Chmielna) wszczęła śledztwo w sprawie prawidłowości przeprowadzonych zwolnień pracowników LZPS sp. z o.o. w ciągu ostatnich dwóch lat. Zdaniem Marcina Szewca (NSZZ "Solidarność") jest to reakcja na złożone wcześniej przez związkowców wnioski w tej sprawie. Nie ma to natomiast nic wspólnego z rezultatami kontroli prowadzonej w zakładzie przez PIP. Jak twierdzi Szewc - "ta kontrola nadal trwa i jeszcze nie sformułowała swoich wniosków".
Marsz prowadzili wspólnie regiomalni liderzy OPZZ i NSZZ "Solidarność". Spod lubelskiego ratusza wyruszyli Krakowskim Przedmieściem do gmachu Urzędu Wojewódzkiego, następnie Policji i Prokuratury Apelacyjnej. Pod prokuraturą uczestnicy nie kryli niezadowolenia - nikt do nich nie wyszedł. Być może ktoś czekał na związkowców wewnątrz, ale zgromadzeni pod gmachem nalegali, by ktoś wyszedł na zewnątrz. Ostatecznie swą petycję złożyli na portierni. Petycje wręczane dziś władzom były najpierw odczytywane publicznie. Ich celem - jak przekonywali protestujący - jest zwrócenie uwagi odpowiednim władzom na przejawy łamania prawa w zwiazku z likwidacją LZPS.
Tymczasem Prokuratura Rejonowa Lublin - Południe (ul. Chmielna) wszczęła śledztwo w sprawie prawidłowości przeprowadzonych zwolnień pracowników LZPS sp. z o.o. w ciągu ostatnich dwóch lat. Zdaniem Marcina Szewca (NSZZ "Solidarność") jest to reakcja na złożone wcześniej przez związkowców wnioski w tej sprawie. Nie ma to natomiast nic wspólnego z rezultatami kontroli prowadzonej w zakładzie przez PIP. Jak twierdzi Szewc - "ta kontrola nadal trwa i jeszcze nie sformułowała swoich wniosków".
Marsz prowadzili wspólnie regiomalni liderzy OPZZ i NSZZ "Solidarność". Spod lubelskiego ratusza wyruszyli Krakowskim Przedmieściem do gmachu Urzędu Wojewódzkiego, następnie Policji i Prokuratury Apelacyjnej. Pod prokuraturą uczestnicy nie kryli niezadowolenia - nikt do nich nie wyszedł. Być może ktoś czekał na związkowców wewnątrz, ale zgromadzeni pod gmachem nalegali, by ktoś wyszedł na zewnątrz. Ostatecznie swą petycję złożyli na portierni. Petycje wręczane dziś władzom były najpierw odczytywane publicznie. Ich celem - jak przekonywali protestujący - jest zwrócenie uwagi odpowiednim władzom na przejawy łamania prawa w zwiazku z likwidacją LZPS.
Tymczasem Prokuratura Rejonowa Lublin - Południe (ul. Chmielna) wszczęła śledztwo w sprawie prawidłowości przeprowadzonych zwolnień pracowników LZPS sp. z o.o. w ciągu ostatnich dwóch lat. Zdaniem Marcina Szewca (NSZZ "Solidarność") jest to reakcja na złożone wcześniej przez związkowców wnioski w tej sprawie. Nie ma to natomiast nic wspólnego z rezultatami kontroli prowadzonej w zakładzie przez PIP. Jak twierdzi Szewc - "ta kontrola nadal trwa i jeszcze nie sformułowała swoich wniosków".
Marsz prowadzili wspólnie regiomalni liderzy OPZZ i NSZZ "Solidarność". Spod lubelskiego ratusza wyruszyli Krakowskim Przedmieściem do gmachu Urzędu Wojewódzkiego, następnie Policji i Prokuratury Apelacyjnej. Pod prokuraturą uczestnicy nie kryli niezadowolenia - nikt do nich nie wyszedł. Być może ktoś czekał na związkowców wewnątrz, ale zgromadzeni pod gmachem nalegali, by ktoś wyszedł na zewnątrz. Ostatecznie swą petycję złożyli na portierni. Petycje wręczane dziś władzom były najpierw odczytywane publicznie. Ich celem - jak przekonywali protestujący - jest zwrócenie uwagi odpowiednim władzom na przejawy łamania prawa w zwiazku z likwidacją LZPS.
Tymczasem Prokuratura Rejonowa Lublin - Południe (ul. Chmielna) wszczęła śledztwo w sprawie prawidłowości przeprowadzonych zwolnień pracowników LZPS sp. z o.o. w ciągu ostatnich dwóch lat. Zdaniem Marcina Szewca (NSZZ "Solidarność") jest to reakcja na złożone wcześniej przez związkowców wnioski w tej sprawie. Nie ma to natomiast nic wspólnego z rezultatami kontroli prowadzonej w zakładzie przez PIP. Jak twierdzi Szewc - "ta kontrola nadal trwa i jeszcze nie sformułowała swoich wniosków".
Komentarze (0)