Dwie minuty, a w nich sama esencja/sentencja programowa. Wysłuchałam uważnie i ku pokrzepieniu serca i duszy nie odnalazłam tu tego, co jeszcze niezbyt dawno na sztandarach partyjnych niosła SLD. Ponieważ nie było nic z tej "obyczajówki", mogę pod tym videoblogiem napisać kilka słów z myśli, jakie towarzyszyły mi w czasie słuchania. Ustosunkowując się do tego, co ogólne, nasuwają się nieodłącznie pytania: SILNE PAŃSTWO - w jaki sposób go wzmocnić? ZDOWA GOSPODARKA - jak wyjść z tej istniejącej choroby? SPOŁECZEŃSTWO OBYWATELSKIE - w jaki sposób wzmocnić demokrację i samorządność? Oczekuję, że w kolejnych odcinkach będzie rozwinięcie i konkretyzacja tych ogólnych haseł, skądinąd dość nośnych i nie pozbawionych sensu. Zwróciłam uwagę również na oto takie stwierdzenia: ochrona zdrowia "to nie fabryka", "zdrowie to nie towar" - a to już można zaliczyć do słów - wytrychów. Jeżeli nie fabryka - to co? Trzeba oprócz przeczenia nadać temu konkretny termin. Podobnie zdrowie, jeśli nie towar - to co? Oczywiście w tym miejscu można podać mnóstwo określeń i co z tego? Polityk nie może stosować zaprzeczania bez jednoczesnego dookreślania. Wystarczy już tej demagogii, trzeba więcej jasności w przekazach i konkretności, a nie wodolejstwa. Mam nadzieje, ze do wyborów i Pana przekaz nabierze innych kształtów. Dokonałam tego wpisu, mimo, że SLD nie jest moją partią z wyboru, ale Pana ton wypowiedzi jest umiarkowany, stąd taka również i moja reakcja.
Komentarze (1)